Płaszczyzny orbit LARES-2 i LAGEOS obracają się o zaledwie dziesiątki milisekund łuku rocznie. W tej drobnej zmianie badacze szukają efektu Lense’a–Thirringa, czyli wleczenia czasoprzestrzeni przez wirującą Ziemię. Opublikowany w „Nature” pomiar jest zgodny z ogólną teorią względności na poziomie około jednej części na tysiąc. Taka precyzja nie bierze się jednak z pojedynczej obserwacji. Wymaga wieloletniego śledzenia satelitów laserami oraz starannego modelowania pola grawitacyjnego Ziemi, pływów i innych zaburzeń.
Silny impuls światła biegnący przez światłowód może utworzyć granicę, która pod względem matematycznym przypomina horyzont czarnej dziury. W najnowszym eksperymencie badacze poszli o krok dalej. Sprawdzili, czy emisja powstająca przy takim optycznym horyzoncie wpływa na pole, które go wytworzyło.
To laboratoryjna analogia, a nie obserwacja prawdziwej czarnej dziury. Jej znaczenie polega na uchwyceniu reakcji zwrotnej. Widmo wskazuje, że sygnał przypominający promieniowanie Hawkinga może zmieniać własne optyczne źródło.