Oficjalny wskaźnik inflacji opisuje zmiany cen w reprezentatywnym koszyku. Gospodarstwa domowe poznają te zmiany inaczej: przez własne zakupy, rachunki, ceny paliwa i informacje. Dlatego cena chleba albo tankowania może silniej wpływać na oczekiwania dotyczące całej gospodarki niż produkt, który pochłania większą część budżetu, lecz jest kupowany rzadko.
System przydziela kolejne zadanie, mierzy czas wykonania i podsuwa następny krok. Formalnie niczego nie rozkazuje. W praktyce to od jego wskazań mogą zależeć ocena, wynagrodzenie i tempo pracy. Taki algorytm potrafi sprawnie koordynować ludzi, ale może też stopniowo zawężać przestrzeń na własny osąd, improwizację i inicjatywę.
Czy pracownicy zdalni są mniej produktywni od biurowych, czy po prostu różnią się od nich jeszcze zanim otworzą służbowy laptop w domu? Analiza danych z amerykańskiej firmy pokazuje, dlaczego proste porównania mogą mylić wpływ miejsca pracy z efektem selekcji, a także czemu o pracy zdalnej warto mówić przez pryzmat jakości, awansów i rotacji.