Co się zmieniło w filozofii

Filozofia po 2000 roku nie ma jednej szkoły ani programu, który porządkowałby całą dyscyplinę. Jej ciągłość z wcześniejszą tradycją widać przede wszystkim w pytaniach. Czym jest wiedza i co ją uzasadnia? Jak umysł wiąże się ze światem fizycznym? Skąd słowa czerpią znaczenie? Jak rozpoznać sprawiedliwe zasady współżycia?

Nowe są często okoliczności, w których te problemy powracają. Wiedza zależy od świadectwa innych osób, pracy ekspertów, współpracy naukowej i reguł instytucjonalnych. Rozważania o umyśle coraz częściej uwzględniają neuronaukę, psychologię i rozwój sztucznej inteligencji. Etyka zajmuje się systemami wpływającymi na decyzje, zatrudnienie i prywatność, a także skutkami środowiskowymi odczuwanymi w odległych miejscach i przez kolejne pokolenia.

Zmienił się również warsztat. Analiza pojęć i argumentów nadal pozostaje podstawową pracą filozoficzną, lecz częściej towarzyszą jej dane empiryczne, modele formalne oraz badanie praktyk naukowych i instytucjonalnych. Współczesną filozofię łatwiej więc opisać przez powiązane problemy niż przez następujące po sobie szkoły.

Świadomość, język i sprawdzanie intuicji

Jednym z najtrwalszych problemów pozostaje świadomość. Filozofowie umysłu próbują ustalić, czym jest doświadczenie, jak wiąże się z procesami nieświadomymi i w jakiej relacji pozostaje do zdarzeń zachodzących w fizycznym mózgu. Dawna introspekcja ustąpiła miejsca dyskusji prowadzonej także w kontakcie z neuronauką i psychologią. Pozwala to porównywać konkurencyjne teorie i dokładniej oddzielać opis mechanizmu od odpowiedzi na pytanie, dlaczego cokolwiek jest przez nas przeżywane.

Jednej uzgodnionej teorii świadomości nadal nie ma. Dane empiryczne nie rozstrzygają bowiem same, co należałoby uznać za rozwiązanie filozoficznego problemu.

Podobną zmianę widać w filozofii języka i filozofii lingwistyki. Ogólne pytanie o znaczenie rozpadło się na zagadnienia dotyczące odniesienia słów, aktów mowy, uczenia się języka, relacji między kompetencją a rzeczywistym wykonaniem oraz statusu danych wykorzystywanych w językoznawstwie. Granica między analizą pojęć a badaniem języka jako zjawiska empirycznego sama stała się przedmiotem sporu.

Najbardziej widocznym przykładem zbliżenia filozofii do metod empirycznych jest filozofia eksperymentalna. Od pierwszych lat XXI wieku jej przedstawiciele prowadzą sondaże, przedstawiają badanym opisy przypadków i porównują reakcje różnych grup. W ten sposób badają między innymi pojęcia wiedzy, odpowiedzialności, wolnej woli i intencji. Interesuje ich, czy intuicje wykorzystywane w argumentacji filozoficznej są powszechne i stabilne, czy zależą od kontekstu oraz cech badanych osób.

Program ma zarówno wymiar krytyczny, jak i konstruktywny. Może podważać traktowanie intuicji jako gotowych danych, ale może też pomagać w rozwijaniu i sprawdzaniu stanowisk dotyczących pojęć oraz znaczenia. Jego zakres jest szerszy niż samo katalogowanie intuicji. Sondaż mówi, jak ludzie reagują na określony scenariusz i czy podobne reakcje dają się powtórzyć. Dopiero argument filozoficzny pozwala ocenić, jakie ma to znaczenie dla danej teorii.

Wiedza zależna od innych

Większości tego, co wiemy, nie ustaliliśmy samodzielnie. Polegamy na świadectwie innych ludzi, ekspertach i instytucjach. Epistemologia społeczna bada właśnie ten wymiar poznania, a wraz z nim spory między osobami o podobnych kompetencjach, współpracę naukową i sposoby łączenia wielu sądów w decyzję grupową. Problem dotyczy nauki i demokracji zarazem. Zależność od innych jest konieczna, ale może też prowadzić do nadużyć.

Dobrze działająca instytucja porządkuje wymianę informacji i pozwala korzystać z podziału kompetencji. Źle zaprojektowana może premiować konformizm, pomijać część świadectw albo utrudniać korygowanie przekonań. Metody formalne służą dziś również do opisywania przepływu informacji oraz warunków, w których grupa wytwarza wiedzę lub utrwala pomyłki. Dezinformacja jest jednym z zastosowań tej dziedziny, choć nie wyczerpuje jej zakresu, który obejmuje także ekspertyzę, świadectwo i pracę zespołów naukowych.

Feministyczna epistemologia pyta z kolei, kto zostaje uznany za wiarygodnego uczestnika procesu poznawczego. Bada dostęp do doświadczeń i informacji, a także mechanizmy wykluczania niektórych osób z badań i debat. Pojęcie wiedzy usytuowanej zwraca uwagę na to, że poznajemy świat z określonej perspektywy i wewnątrz relacji społecznych. Nie wszystkie perspektywy są przez to równie trafne. Istotne stają się warunki, dzięki którym jedne obserwacje otrzymują status wiedzy, podczas gdy inne są pomijane. W ten sposób pytanie o obiektywność łączy się z autorytetem, władzą i podziałem pracy poznawczej.

Co algorytmy robią z dawnymi pojęciami

Sztuczna inteligencja stała się dla filozofii testem pojęć używanych od stuleci. Rozwój systemów obliczeniowych każe ponownie pytać, czym jest inteligencja, czy rozumowanie wymaga rozumienia oraz czy system może być podmiotem poznającym, sprawcą albo osobą.

Filozofia AI bada zarówno możliwość tworzenia systemów inteligentnych, jak i sens słów, którymi je opisujemy. Analizuje różnicę między rozwiązaniami wyspecjalizowanymi a ideą sztucznej inteligencji ogólnej. Łączy przy tym filozofię umysłu i języka z logiką, teorią prawdopodobieństwa, planowaniem, epistemologią oraz filozofią nauki.

Abstrakcyjne spory szybko trafiają do instytucji i codziennych praktyk. Systemy AI wpływają na decyzje, dostęp do informacji, pracę, prywatność i relacje społeczne. Etyka AI i robotyki zajmuje się więc autonomią, manipulacją, przejrzystością, uprzedzeniami, odpowiedzialnością oraz relacją człowieka z maszyną. Szczególnie trudne okazuje się przypisanie odpowiedzialności, gdy działanie systemu zależy jednocześnie od projektantów, właścicieli, użytkowników i reguł instytucjonalnych.

Analiza filozoficzna dostarcza pojęć i wartości potrzebnych do oceny takich systemów oraz uzasadniania zasad ich użycia. Regulacje techniczne i prawne wymagają dodatkowo znajomości technologii, procedur i możliwości egzekwowania przepisów. Dziedziny te spotykają się w praktyce, wspólnie próbując rozwiązać problemy takie jak prywatność, zatrudnienie, sprawiedliwość i możliwy status moralny systemów komputerowych i zbudowanych wokół nich instytucji.

Pytanie, czy maszyna może być osobą albo podmiotem moralnym, prowadzi z powrotem do sporu o świadomość. Jest to na razie dyskusja o pojęciach i możliwościach teoretycznych, która wraz z rozwojem technologii będzie chciała rozstrzygnąć czy systemy są świadome.

Obowiązki wykraczające poza jedno pokolenie

Gdy przedmiotem namysłu staje się środowisko, rozszerza się krąg istot i zjawisk uwzględnianych w ocenie moralnej. Filozofia środowiska rozważa obowiązki wobec ludzi oraz status bytów pozaludzkich. Jedna z głównych osi sporu prowadzi od antropocentryzmu, który ujmuje znaczenie środowiska przede wszystkim przez ludzkie interesy, do stanowisk przypisujących wartość nieinstrumentalną zwierzętom, gatunkom, ekosystemom albo przyrodzie jako całości.

Od przyjętej koncepcji wartości, szkody i obowiązku zależy sposób interpretowania danych o zmianie klimatu, ochronie dzikiej przyrody, trwałości, ubóstwie i sprawiedliwości środowiskowej. Te same dane pojawiają się w sporach o rozdział kosztów transformacji, korzyści z wykorzystywania zasobów oraz pierwszeństwo ludzkich interesów wobec ochrony innych form życia. Obecna filozofia nie rozstrzyga jeszcze tych sporów definitywnie, ale wskazuje kierunki, w których powinny podążać rozwiązania instytucjonalne i polityczne.

Zmiana klimatu przenosi pytanie o sprawiedliwość poza granice pojedynczego społeczeństwa i czasu życia obecnych obywateli. Sprawiedliwość międzypokoleniowa dotyczy podziału kosztów i korzyści między osobami żyjącymi dzisiaj a ludźmi, którzy dopiero się urodzą. Brakuje tu zwykłej wzajemności. Przyszłe osoby nie mogą uczestniczyć w obecnych negocjacjach ani odwzajemnić świadczeń, od których może zależeć ich życie.

Jeszcze trudniejszy jest problem nie-tożsamości. Decyzje środowiskowe i gospodarcze mogą wpływać na to, jacy ludzie w ogóle przyjdą na świat. W takim przypadku nie zawsze da się porównać położenia tej samej osoby w dwóch możliwych przyszłościach, co komplikuje proste uzasadnienie krzywdy. Dochodzą do tego odziedziczone skutki dawnych niesprawiedliwości oraz odpowiedzialność instytucji za następstwa działań rozciągnięte na dziesięciolecia.

Spór dotyczy zarówno tego, co ma wartość moralną, jak i podstaw obowiązków wobec przyszłych osób. Odpowiedzialność przestaje się przy tym mieścić w pojedynczej decyzji. Obejmuje polityki, instytucje i procesy, których skutki mogą trwać przez stulecia.

Mapa z nieostrymi granicami

Granice między opisanymi obszarami są porowate. Etyka AI sięga do filozofii umysłu, gdy rozważa świadomość i sprawstwo. Korzysta z filozofii języka przy analizie komunikatów, z epistemologii przy ocenie wiarygodności systemów, a z filozofii politycznej przy pytaniach o władzę i odpowiedzialność. Filozofia klimatu łączy etykę z polityką, ekonomią i filozofią nauki, ponieważ ocena działań zależy zarazem od przyjętych wartości i wiedzy o ich skutkach.

Podobne przejścia pojawiają się w całej dyscyplinie. Pytanie o wiedzę prowadzi do świadectwa, ekspertyzy i reguł instytucjonalnych. Rozważania o umyśle obejmują doświadczenie, reprezentację i fizyczne procesy zachodzące w mózgu. Sprawiedliwość dotyczy dziś także środowiska oraz ludzi, którzy jeszcze się nie urodzili. Dawne problemy zmieniają skalę, obiekty, dostępne dane i praktyczne konsekwencje odpowiedzi.

Współczesna filozofia nie układa się więc w opowieść o jednej dominującej teorii. Jej charakter lepiej oddają przejścia między problemami, od świadomości do sztucznej inteligencji, od świadectwa do demokracji i od wartości przyrody do obowiązków wobec przyszłych pokoleń.